Robert Milczarek: Z piekła do nieba
Bełchatowianie po zaciętej walce w końcu odnieśli zwycięstwo na wyjeździe. Pod złotym sufitem zdołali wywalczyć dwa punkty.
Robert Milczarek: Z piekła do nieba

Spotkanie pewnie rozpoczęli gospodarze, którzy narzucili swoje mocne tempo rywalom. - Przez dwa pierwsze sety ryzykowali chyba nawet w 120% w każdej sytuacji - przyznał Grzegorz Łomacz. Gospodarze meczu dominowali nad gości w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Trener Piazza dokonywał rotacji w skłądzie, jednak na odwórt sytuacji musiał cierpliwie czekać. - W Radomiu zawsze gra się bardzo ciężko. Po naszych ostatnich treningach można było liczyć tutaj na trzy punkty. Niestety nie udało się, ale zdołaliśmy wyszarpać te dwa punkty. W pierwszych dwóch setach Radom grał bardzo mocną zagrywkę, mało się mylili, dużo bronili i bardzo dobrze grali w kontrataku. Na szczęście w kolejnych trzech setach udało nam się przeciwstawić i to dzisiaj jest najważniejsze. Tak naprawdę mogliśmy nie wywieźć stąd nic a mamy dwa cenne punkty - dodał Robert Milczarek.

Gracze PGE Skry do gry wrócili po dłuższej przerwie. - Powiedzieliśmy sobie, że musimy wrócić do swojej gry. Przetrzymaliśmy ten okres. Wyszliśmy i zaczęliśmy grać swoją siatkówkę - zdradza rozgrywający bełchatowskiej ekipy. 

 

 

 


Polecamy także



polecamy

Nadchodzące transmisje

Liga typerów

Kto wygra mecz

weź udział w lidze typerów

Ranking generalny typowania