PlusLiga: Komplet punktów jedzie do Bełchatowa
W meczu 23. kolejki PlusLigi PGE Skra Bełchatów w trzysetowym starciu pokonała GKS Katowice. MVP meczu został wybrany Grzegorz Łomacz. 

Spotkanie rozpoczęło się od autowej zagrywki Pencheva. Drużyna z Katowic szybko zbudowała prowadzenie po ataku Kapelusa (3:0). Passę gospodarzy przełamał atak Ebadipoura (3:1). Katowiczanie utrzymywali wypracowaną przewagę, dopiero atak Patryka Czarnowskiego pozwolił przyjezdnym wyjść na prowadzenie (8:9). Gospodarze dobrze grali w obronie i nie pozwalali gościom na powiększenie różnicy punktowej. Skuteczni byli Emanuel Kohut oraz Gonzalo Quiroga (17:16). Pojedynczy blok Ebadipoura pozwolił wyrównać stan wyniku (19:19), a bełchatowianie zaczęli wykorzystywać niedokładność rywali na swoją korzyść (20:21). Pojawienie się na boisku Łomacza i Lisinaca pozwoliło gościom dopełnić formalności i zakończyć seta otwierającego spotkanie w Spodku.


Druga partia również rozpoczęła się od błędy w polu serwisowym, tym razem po stronie gospodarzy poza pole boiska piłkę wysłała Quiroga. Żadna z drużyn nie była w stanie ustrzec się od błędów w zagrywce. Po stronie gospodarzy swoją skuteczność kontynuował Kohut (4:4). Podobnie jak w pierwszej partii walka toczyła się punkt za punkt (6:6). Do ataków Quirogi, Butryn dołożył wszelkich serwisowego i gospodarze szybko wyszli na prowadzenie zostawiają bełchatowianie trzy punkty w tyle (11:8). Gdy różnica sięgnęła czterech "oczek" na boisku pojawili się Łomacz i Lisinac. Bełchatowianie mili problemy z obroną piłek, które na ich stronę posyłali rywale oraz wykorzystaniem swoich szans (18:14). Po ataku Lisinaca, który na ataku zastapil Wlazłego bełchatowianie doprowadzili do wyrównania (18:18). Gdy tablica wyników wskazywała 22:22 a boisko wrócili Janusz i Wlazły. Atak Patryka Czarnowskiego pozwolił bełchatowianom zakończyć zwycięsko drugiego seta.

 

Trzeci i zarazem ostatni set całkowicie przebiegał pod dyktando belchatowian. Na boisku pozostali Łomacz, Wlazły oraz Lisinac, ale już na swojej wyjściowej pozycji środkowego. Po stronie gospodarzy pojawiły się błędy własne, które nie pozwoliły drużynie Piotra Gruszki na złapanie odpowiedniego rytmu i przeciwstawienie się bełchatowskiej drużynie. Podopieczni trenera Piazzy wypracowali sobie dużą różnicę punktowa i utrzymali na do końca trzeciej odsłony, którą zakończył autowy serwis Pietraszko.

 

GKS Katowice - PGE Skra Bełchatów 0:3 (20:25, 23:25, 18:25)

 

GKS Katowice: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Quiroga, Mariański (L) oraz Sobański, Fijałek, Witczak

PGE Skra Bełchatów: Wlazły, Janusz, Kłos, Czarnowski, Ebadipour, Penchev, Piechocki (L) oraz Lisinac, Łomacz


Polecamy także



polecamy

Nadchodzące transmisje

Liga typerów

Kto wygra mecz

weź udział w lidze typerów

Ranking generalny typowania